Wiem, że ostatnio nie pokazuję Wam nic ciekawego jeśli chodzi o stylóweczki, ale na usprawiedliwienie dodam, że wyjeżdżając na dwa miesiące mogłam zabrać ze sobą tylko jedną walizkę którą spakowałam wyjątkowo bezmyślnie. Skąd mogłam wiedzieć, że będzie tu tak ciepło? ;) Zabrałam trzy kurtki, pięć par długich spodni i trzy grube bluzy z kapturem, a żeby było jeszcze śmieszniej, tylko jedną sukienkę... Zabrałam też dwa z pięciu moich ulubionych t-shirtów (też kilka mniej lubianych, ale to nieważne) i oto jeden z nich (był tu już nie raz, ale to też nieważne). Nie przedłużając, na na na na na na na na na... BATMAN!
T-shirt- Bershka
Szorty- New Yorker
Buty- River Island
Fot. Samowyzwalacz (dlatego takie słabe i serce mnie boli z tego powodu!)