Jak tak przeglądam moje posty to doszłam do wniosku, że można odnieść wrażenie, że mam tylko trzy torebki. Oczywiście mam ich znacznie więcej, ale co raz bardziej mi wadzą niż się przydają, bo na co dzień używam 3-4 ulubionych. W ogóle zmieniając mieszkanie i pakując wszystkie rzeczy zdałam sobie sprawę z tego ile z tego mi się przydaje, a ile leży od dawna nie noszone. Sporej części już się pozbyłam i obiecałam sobie, że od teraz nie będę się już zagracać :) Stylizacja na dziś, prosta i tym razem bez nawiązania do lat 90.
Torba- Oysho
Jeansy- Levi's